O dyskusji w TVN

Podczas wczorajszej dyskusji w "TVN Biznes i Świat" redaktor zapytał mnie, czy Platforma poprze propozycję PiS-u przyznania 500 zł na każde dziecko. Odpowiedziałem, że oczywistą sprawą jest, że będziemy popierać dobre rozwiązania i przywołałem obniżenie stawek podatku PIT w roku 2006, za którym sam, będąc wtedy w opozycji, głosowałem.
Diabeł tkwi natomiast w szczegółach, gdyż przyznanie pięciuset złotowego zasiłku na dzieci od przyszłego roku możliwe jest tylko w trzech przypadkach. Pierwszy z nich to sytuacja, kiedy okaże się, że Polska wcale nie jest krajem w ruinie jak niektórzy twierdzili, tylko całkiem dobrą gospodarką. Drugi, gdy zostaną przesunięte środki z budżetu z innych zaplanowanych zadań; pytanie więc z jakich, bo chyba nie zatrzynamy budowy infrastruktury, czy też nie obniżymy emerytur? Trzecia opcja to podniesienie podatków.
Drugim wątkiem wczorajszej dyskusji były dywagacje, czy pani premier Beata Szydło pojedzie wkrótce po zaprzysiężeniu do Brukseli. To już samo w sobie jest żenujące, że musimy się zastanawiać, czy premier polskiego rządu wśród swoich priorytetów będzie miała dobre relacje z Unią Europejską... Ale po tym, jak możemy podejrzewać, że pan Prezydent Andrzej Duda do Brukseli przez najbliższe lata nie pojedzie (bo tam musiałby się spotkać się z Donaldem Tuskiem), to już wszystko można sobie wyobrazić...