Propaganda, czy zwyczajne kłamstewka ?

W tegotygodniowej prasówce zwraca uwagę artykuł w "Gwarku" dotyczący zawirowań przy przekazaniu działki pod budowę nowej siedziby Państwowej Straży Pożarnej.
Ja rozumiem, że żyjemy w takich czasach, w których propaganda jest bardzo istotna, że PR często jest ważniejszy od wykonanej pracy, niewiele też może mnie zaskoczyć w poczynaniach władz miasta, które właśnie na propagandzie skupiają największą uwagę. Ale to co robią w tym przypadku, to już po prostu przegięcie.
Bardzo spodobały mi się umieszczone w "Gwarku" stonowane, ale rzeczowe i trafne wypowiedzi członka zarządu powiatu Andrzeja Elwarta dotyczące postawy burmistrza Czecha.
Fakty były następujące - 7 maja 2014 r. podpisane zostało porozumienie, wg którego miasto miało przekazać powiatowi działkę przy ul. Górniczej, w zamian za otrzymanie działki Skarbu Państwa o podobnej wartości (a grę wchodziła np. obecna siedziba Państwowej Straży Pożarnej). Za kilka tygodni (23 maja 2014 r.) podczas święta strażaków w Rybnej, w obecności kilkuset osób, wszystkich pocztów sztandarowych OSP z powiatu tarnogórskiego itp., burmistrz Arkadiusz wręczył komendantowi straży pożarnej promesę na przekazanie działki, wydrukowaną na olbrzymim kartonie. Działo się to parę miesięcy przed wyborami samorządowymi, więc okazja do zapunktowania była, wszystkie media to odnotowały. Obecni na spotkaniu odebrali zapowiedź "przekazania" gruntu dosłownie, jako obietnicę darowizny (podobne wnioski można było wyciągnąć z przekazów medialnych). Skąd mogli wiedzieć, że burmistrz miał na myśli "przekazanie", ale nie za darmo!"
W pustym propagandowym geście w Rybnej w ogóle pominięto rolę powiatu. A przecież burmistrz planował zwyczajną wymianę handlową, a robił cyrki, jakby przygotowywał darowiznę. Na późniejsze uwagi na ten temat, odpowiadał (z tym szyderczym uśmiechem, którzy znają wszyscy, którzy mieli okazję być przez niego okłamanymi), że przecież nigdy nie mówił, że przekaże za darmo...
Minęły dwa lata, do żadnego przekazania działki nie doszło. Burmistrz grymasi, nie podoba mu się to co powiat oferuje w zamian. A że kiedyś na Dniu Strażaka zrobił z tego show? To było przed wyborami...
Trudno się dziwić krytyce, której burmistrz został poddany na ostatniej sesji rady powiatu (choć oczywiście jego pracownicy, jednocześnie radni powiatowi, próbowali go bronić). Słyszałem, że później pan burmistrz miał pretensje do niektórych radnych o tę krytykę. To już w ogóle śmieszne i żenujące. Można przypomnieć takie przysłowie: „Kto daje i odbiera (…)”. Jeżeli obiecało się pomoc strażakom, robiło się z tego show, to teraz należałoby się wstydzić, a nie bawić w gierki słowne i mówić, że "przekazanie" nie znaczy "przekazanie za darmo", a wręcz może oznaczać "przekazanie za określoną sumę", a więc sprzedaż.