Klub Obywatelski i DTŚ-ka

Pozwolę sobie jeszcze wspomnieć o tym, co robiłem w miniony weekend. Sporą jego część spędziłem w Gliwicach; najpierw uczestniczyłem w inauguracyjnym spotkaniu Klubu Obywatelskiego w Gliwicach - z udziałem m.in. prof. Czesława Martysza, prof. Jerzego Buzka, dra Jana Olbrychta oraz Grzegorza Schetyny. Rozmawialiśmy oczywiście (jak wskazuje dobór gości) o samorządzie terytorialnym. Niewątpliwie to najbardziej boli Pana Prezesa - że polskie samorządy nie są zarządzane przez niego z Nowogrodzkiej. No bo jakże tak może być, żeby wybierani przez mieszkańców radni mogli podejmować ważne decyzje, decydować o sporej części publicznego budżetu? I w ogóle nie pytać się o zdanie Prawa i Sprawiedliwości? Obawiam się, że niestety możemy spodziewać się próby zmiany tej sytuacji... Ale może będzie to ten moment, który przeleje czarę goryczy i rozpocznie koniec Prawa i Sprawiedliwości..?
Byłem także na otwarciu drugiego gliwickiego odcinka Drogowej Trasy Średnicowej; dzięki temu budowa DTŚ-ki z Katowic do Gliwic została ostatecznie ukończona. Niektórzy żartują, że była to najdłużej trwająca centralna inwestycja w naszym kraju. Tak chyba było i to z różnych przyczyn - nie tylko prawnych, czy finansowych, ale także dlatego, że zmienił się w międzyczasie ustrój. Pewne błędy popełnione były także przez samorządy lokalne, ale teraz cieszmy się z tego, że droga została oddana i wygląda świetnie (chociaż u części gliwiczanin budzi wątpliwości, że przecinając centrum, oddziela od siebie części miasta).
Chciałbym, aby w przyszłości także były otwierane nowe drogi, nie tylko te, których budowa była rozpoczęta i zaawansowana jeszcze przed "dobrą zmianą". Mam nadzieję, że tak będzie, chociaż obawy o wstrzymanie wszelkich inwestycji mogą być uzasadnione, chociażby pamiętając jak wszystko zostało wstrzymane w latach 2005 – 2007.