Prawda o Smoleńsku

Poziom nienawiści połączony z głupotą, w tym co na temat Smoleńska wygadują politycy PiS-u, nie jest niczym nowym. Może oczywiście zastanawiać dlaczego z każdą rocznicą jest coraz gorzej.
Czy oni na prawdę myślą, że taką absurdalną gadaniną przykryją prawdę...?
Przecież wszyscy wiedzą, kto kazał pilotom lądować i po czyjej sugestii !
*
Czy KTOKOLWIEK wierzy, że do katastrofy doszłoby gdyby nie wcześniejsza nagonka na pilotów, którzy nie chcieli lecieć do Gruzji przez tereny ogarnięte wojną?

Czy tak trudno dostrzec, że panikę w obozie władzy wzbudza pytanie, czy - odczytane przez biegłych analizujących czarne skrzynki - nakazywanie pilotom lądowania miało miejsce po rozmowie satelitarnej?

A debilom, którzy pozwalają sobie wmówić, że gdy samolot, który leci z prędkością 270 km/h zahaczy skrzydłem o sosnę, to nic się wówczas nie stanie, polecam eksperyment: niech znajdą jakąś sosnę, rozpędzą swoje auto do prędkości nie 270 ale tylko 70 km/h i w nią wjadą. Może wtedy zaczną myśleć.