Po posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego

Weekend spędzony w domu. Z posiedzenia Zgromadzenia Narodowego w Poznaniu wróciłem po północy z piątku na sobotę.
Głównym punktem posiedzenia zwołanego z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski było orędzie Prezydenta Andrzeja Dudy, w którym Prezydent skupił się na omówieniu historii Polski i wpływu chrześcijaństwa na współczesną cywilizację. Panu Prezydentowi w prezentacji historii naszego kraju udało się uniknąć zarówno słów „Lech Wałęsa”, jak i „Solidarność”. Gratuluję!

Wystąpienie nie było porywające, ale z pewnością poprawne. Pewnie dlatego, że było przygotowane, bo dotychczasowe wystąpienia Andrzeja Dudy bez kartki bywały mocno banalne.
Zabawny był jeden moment - kiedy pan prezydent przeczytał, iż istotą demokracji są rządy prawa - otrzymał za to oklaski ze strony Platformy Obywatelskiej. Z jakąż nienawiścią patrzał na nas wówczas, purpurowy na twarzy...
Może lepiej niech przestrzega prawa i stoi na jego straży, wtedy nie będzie musiał się wstydzić.