Remis i dwa plemiona

REMIS I DWA PLEMIONA, czyli pierwsza refleksja powyborcza.
Pozostajemy dwoma plemionami. Chyba się to nawet pogłębia... Jedno plemię odmawia drugiemu prawa do patriotyzmu, a to drugie oskarża pierwsze, że wyprowadza nas z UE i pcha w łapy Putina. Oczywiście sam jestem członkiem jednego plemienia (w pełni przekonanym, że mam rację, nie będę tego ukrywał..). Ale chciałbym, aby dało się jakoś rozmawiać mimo różnic poglądów.
Jeszcze czasami prywatnie rozmawiamy, pozdrawiamy się na ulicach, czy w sklepie. Ale, czy i to się nie skończy? Zróżnicowanie poglądów politycznych nie jest niczym złym, ale chyba niebezpiecznie zmierzamy w kierunku takim, gdzie nie będzie już żadnego wspólnego pola, żadnej płaszczyzny do kontaktów.
*
Wynik wyborów można w pewnym uproszczeniu określić jako remisowy. W wielu sejmikach o większości decyduje jeden głos. „Dorobek” wojewódzki poszczególnych komitetów w skali kraju: PiS 254 mandaty, Koalicja Obywatelska 194 , PSL - 70, Bezpartyjni Samorządowcy - 15, SLD-Lewica Razem - 11.
Nie ma to wiele wspólnego z sondażami, które przez ostatnie lata pokazywały, że PiS ma mieć ponad 40%, a Platforma np. 16% (pytanie - respondenci boją się mówić, że nie są za PiS, czy ktoś źle robi sondaże..? )
Wyniki napawają nadzieją, pokazują, że jeśli dalej będziemy ciężko pracować „remisowa” sytuacja może przechylić się na naszą stronę. Zwłaszcza, że okazało się, że konsolidacja opozycji to dobry kierunek (żeby jeszcze nie było 3-4 partii lewicowych, tylko jedna..).