Polityczne podsumowanie 2018 r.

Wybory samorządowe pokazały, że mamy remis (a nie jak twierdziła PiS-owska propaganda totalną dominację tej partii). Zarówno PiS, jak i Platforma z koalicjantami rządzą w 8 województwach. Proporcje byłyby inne (PO mogła rządzić w min. 11 województwach), gdyby nie parę czynników - choćby wystawienie własnych list przez Dutkiewicza w dolnośląskim i Wentę w świętokrzyskim. Komitet Dutkiewicza zdobył tylko 2 mandaty (Wenty 1..), a jego lista spowodowały, że Koalicja Obywatelska straciła 4 mandaty, dzięki czemu władzę objął PiS w koalicji z „Bezpartyjnymi Samorządowcami” (okazało się, że w tym przypadku „bezpartyjni” znaczy tyle co bezideowi i bez zasad).
No i na Śląsku też mogło (i powinno) wyglądać inaczej, ale z tej sytuacji również wyciągamy wnioski - listy wyborcze nie mogą być układane na zasadzie parytetu (.N domagała się w woj. śląskim dwóch jedynek i upierała się przy tym choć nie potrafiła wskazać odpowiednich kandydatów).
*
Generalnie jednak 21 X przekonaliśmy się, że kierunek jest dobry. Koalicja Obywatelska ma sens, nawet jeśli musieliśmy nieporównywalnie mniejszemu partnerowi ustępować miejsca na listach. Wyborcy to docenili. Gdyby PSL dołączył do nas (a był zapraszamy), Koalicja Obywatelska rządziłaby w większości sejmików wojewódzkich.
PSL nie włączając się do Koalicji Obywatelskiej stracił najwięcej. Mam nadzieję, że z tej lekcji (niestety niepotrzebnej) wyciągnie wnioskI i w kolejnych wyborach pójdzie z nami, dzięki czemu odsuniemy PiS od władzy.
Myślicie, że to realne??