Przemyślenia po strajku

1. Najbardziej ucieszyło mnie to, że przy okazji strajku (który skończył się, jak się skończył) tak szeroko rozwinęła się dyskusja nt. przyszłości edukacji. Uczestniczyli w niej z zaangażowaniem nauczyciele, pokazując, że nie był to tylko protest o wyższe płace.
2. Rząd przyjął wobec strajku brutalną postawę, która okazała się skuteczna. PiS trafnie zdiagnozował, że jego elektorat (a tylko on go interesuje...) przyjmie narrację o politycznej inspiracji strajku, a nakręcona przez TVPiS propaganda (np. podawanie nieprawdziwych wys. zarobków) będzie konsolidować wyborców PiS-u.
3. Pomocna dla rządu była oczywiście wyjątkowo nieudolna postawa prezesa ZNP. Ten strajk trafi do podręczników pod tytułem „Jak zawalić strajk”. Po pierwszych 3 dniach strajku było wiadomo, że rząd nie ustąpi. Przynajmniej ja wiedziałem (rozmawiałem o tym z nauczycielami na Rynku w TG), a chyba jedyny bystry nie jestem? Okazało się, że pan Broniarz miał strategię na 2-3 dni strajku i zero pomysłu co robić dalej. Miał wiele możliwości - strajk rotacyjny, czy zawarcie porozumienia z opozycją - ale jedynie je odrzucał i odwlekał decyzję o zawieszeniu strajku.
4. W skutek powyższego paradoksalnie strajk (konkretnie jego przeciągnięcie) nie zaszkodził PiS-owi (oczywiście nie taki był jego cel, ale analizuję go z politycznej perspektywy). Szamotanie się prezesa Broniarza i przesuwanie decyzji „przykryło” wszystkie inne tematy, także kampanię wyborczą i chyba nawet nieco poprawiło notowania PiSu. Patrząc z perspektywy wyborczej - wymusza to na opozycji nadrobienia właśnie minimum tygodnia kampanii wyborczej (ale damy radę :) ).
5. Nauczka dla wszystkich - trzeba doceniać przeciwnika. PiS zapewne ma doskonale zdiagnozowane (socjologicznie itp.), jakich ma wyborców i dobrze wiedział, jak wyjść z wydawałoby się bardzo trudnej społecznie sytuacji. W walce z takim przeciwnikiem trzeba nie bać się zdecydowanych ruchów, choćby zmiany decyzji. Tej odwagi brakowało prezesowi ZNP.
6. Od tarnogórskich nauczycieli dostałem pismo z postulatami dot. zmian w edukacji. Oczywiście w najbliższych dniach na nie odpowiem.