Słodko i „zadymowo”

Ino wlazłach na chwilo do Zdebikowej cukiernie na Krakowskiej a szef  kawa kazoł mi naloć i konsek torty narychtuwać . Ja, łoni na Górach bez 36 lot siedzom a miłujom swoja robota mocno.
Rachuwali my łoba – 47 sortów ciastów i ciastków dzisiok wystwioł Zdebik a bez cołki rok aże 60 w cukienie przedajom.
400 słoików ino samych malin zaprowili łońskiego roku  i porzyczków, wiśniów i orzechów w rumie i inkszych pychotów mniam, mniam... A te owoce nojlepsze, łod Nogalskich bierzecie zawdy, pra? Dziouszki szwarne uwijajom sia nowet i bez cołkie świento a Szef nudelkula pocis do konta i głosko ich po gowach a chwoli.


Ciasta własnej receptury pan Zdebik sprzedaje, kawę gorącą i mrożoną pierwszej klasy, napój orzeźwiający czekoladowo-kokosowy i nowość! Czekoladowe ciastko miętowe – dzisiaj premiera!

U Zdebika

W parku miejskim „na warpiach” www.tg.net.pl/indianer dymiło się dzisiaj majowo – z rożna i spod nóg biegających, jeżdżących na rowerach i tańczących dzieci i odważnych lub zadymionych dorosłych.

01.05.2008 -Park Miejski