Ludzie

Dlaczego miałabym nie lubić ludzi?

To tak, jakbym nie lubiła sama siebie.

Ulentowana muzyczka (rodzaj męski – muzyk) z anielskim uśmiechem.


Młodociany adept piłki nożnej o stanowczym spojrzeniu.



Młoda kobieta silnego charakteru i "różowego" usposobienia.

 
Mężczyzna motocyklowy zdecydowany i przyjazny .

Czy tarnogórzanie także lubią innych i siebie samych? Mijają się, przecinają wzajemnie swoje ścieżki, przemierzają kilometry bliżej lub dalej od siebie. W naszym mieście często nie widzą siebie nawzajem i jeszcze czegoś, co powstało rękoma innych ludzi a może nawet ich własnymi rękoma. Tego czegoś, czego ja dotykam, zanim zniknie. Zatrzymajcie się i dotknijcie i Wy. Może nie zniknie?

W którymś z wcześniejszych wpisów umieściłam fotografię ornamentowanego wspornika balkonu. Nie odgadnionego wówczas, tajemniczego. A teraz, w parce z drugim wspornikiem znikającym nie tylko o zachodzie słońca może jest łatwiej rozpoznawalny? Może łatwiej też trafić pod balkon pięknej kamienicy tarnogórskiego starego miasta?