Krajobraz z gór/Gór?

Moja suczka przez ponad rok była zakichana ale radośnie romansująca z Wisusem z sąsiedztwa mimo swego zasmarkanego noska. To obraz przeszłości.
Teraźniejszość przedstawia sie jako zakichanie z zasmarkaniem ale bez zakochania.
W przyszłości zakochać się będzie mogła tylko platonicznie, gdyż chłopaków wybił jej z głowy a właściwie wyciął skalpelkiem chirurg/demiurg wykonując 3 zabiegi w 1. Rzekł z namysłem do niej lub do siebie przy pomocy mózgowego ośrodka mowy: "Lubię cię, maleńka, zrobię więc dla ciebie tyle, ile potrafię i zostawię pamiątkę po sobie". Cięcia operatora wykonane na brzuszku ominęły serce szczęśliwie. Zabieg się udał. Serduszko zostało nietknięte a w nim słodkie uczucie do przestrzeni powietrznych i wodnych oraz ludzi (generalnie - wszystkich).

Tarnowskie Góry mają serce (nie tylko ja wiem o nim). Czy ludzie (generalnie, bez podziałów na: oryginały i kopie, kasty i rasy, partie i kabarety etc  ;) pozwolą im je zachować?