ZNALAZŁAM PSA !!!

Szybko i krótko:

ZNALAZŁAM PSA!!!

Czy znajdzie się właściciel?

Dzisiaj ok godz. 7-ej na polnej drodze blisko skrzyżowania ulicy Nowej ze Skośną. Zaszeleściło, poszumiało, zachachmęciło w wysokich trawach i wyszło chyłkiem wygięte niczym pałąk koszyka biedactwo mokrusieńkie od rosy i drżące od chłodu porannego. To w prawo, to w lewo, zawijasem, zakrętasem "ogonkując" kikutem niewielkim. Oczka, orzeszki laskowe, przymilnie patrzące, w lęku psim zamglone a pyszczek uśmieszkiem futerkowym ozdobiony nerwowo się kołysał. Uwierzyła psina w swój psi łut szczęścia albo nastukała się mocno kosteczkami przywierającymi dokładnie do skóry płowej, skoro wyszła z ukrycia do obcego stwora ludzkiego. W polu zostawić mi przyjdzie na pastwę myszołowa albo smutku bezgranicznego sierotę? Niedoczekanie!

Nieduży brązowy czeka na odbiór u mnie! Proszę pisać na maila alicja@tg.net.pl lub ewentualnie zatelefonować (od godz. 8:00 do 20:00) - telefon grzecznościowy komórkowy:  6966 10921
...................................................................................
Godz. 20:45 - czy zasnę dzisiaj we własnej sypialni czy może w zwierzyńcu jakimś? Na parapecie okna "zasiadł" gołąbek zaślubiony obrączką małżonce swej - Podróży. Co z nim zrobił los, to wiadomo. A co ja powinnam???