Sesja Rady Miasta

Wczoraj rozpoczęła się i skończyła tego samego dnia XXIX Sesja Rady Miejskiej w Tarnowskich Górach. Podwyższanie czynszów i kapitału zakładowego, udzielanie pomocy i dotacji, wyrażanie zgody na sprzedaż i bonifikaty, opiniowanie i wygaszanie etc. Kardynalnie poważne i poważnie kardynalne tematy, wydźwięk wypowiedzi głęboki, myśli wyrażane z akcentem na mroczne aspekty sprawy, czarnowidztwo opadające na rajców, mieszkańców i pozostałych ze sklepienia Sali Sesyjnej. Czy to był makabrycznie masakryczny Dramo-dramat?

 SPOCZNIJ! Krótka przerwa w obradach uniemożliwiła oddalenie się poza ratusz na dłuższy czas.

 Uczestnicząc w obradach zaobserwowałam kilka akcentów komiczno-chimerycznych i zapisałam fragmenty wypowiedzi niektórych uczestników sesji:
- "Liczba narodzeń noworodków wyniosła ..." - z informacji Urzędu Miejskiego przedstawionej przez Burmistrza wynikało, że nie nie narodzili się napewno emeryci.
- "Nie wyrażę własnej opinii ale jest ona negatywna" - Kolega radny w sposób wyrafinowany zagrał na inteligencji obecnych
- " Skończyłem, dziękuję i do widzenia" - na koniec wygłoszonej mowy usłyszeliśmy od wzniośle perorującego radnego, który na szczęście po tym pożegnaniu nie opuścił sali
- "... na temat nie istniejącego Burmistrza Miasta" - nie chciał się wypowiedzieć Przewodniczący RM pod nieobecność Burmistrza na sesji.

Dzięki tym i innym lapsusom, wpadkom, hybrydom językowym przetrwałam prawie 10 godzin sesji przy zdrowych zmysłach. O szczęsna fortuno, dzięki ci losie! Także moje własne ble ble ble ale i innych dopuszczonych do głosu, albo i nie dopuszczonych (więc go zabierali siłą) zapisała cyferkami na twardym dysku elektroniczna aparatura rejestrująca.

BACZNOŚĆ! Pomimo zmęczenia posesyjnego oraz zapadającego zmroku nie przeoczyłam na ulicy mego byłego ucznia; pan Grzegorz ze śliczną żoną i pierworodnym tworzyli miłą trójkę. Pozdrawiam młodą rodzinkę! Kochajcie się i rozmnażajcie :)
....................................................................................................
Natomiast dźwięki cieniutkiej, kruchej porcelany można było usłyszeć w czasie spotkania z kolekcjonerami porcelany śląskiej, Państwem Ireną i Romanem Gatysami w Nakle w Galerii "Barwy Śląska" dzisiaj o godzinie 18:00 (z poślizgiem ponadstudenckim :)