Gimnazjalne Święto

Have you ever seen as pretty teachers as I've seen today? Guess, please, who of those young working but relaxed women is the Turkish one?

O pasowaniu na ucznia napiszę, oczywiscie. Tym bardziej, że to jeden z kolejnych etapów bajki o Trojaczkach: Urszulce, Brygidzie i Dominiku. Trzy różowe plecaczki służyły im w w szkole podstawowej i stanowiły na ich pleckach tarcze znakujące ich położenie w plenerze. Rowery to źrebaki do kłusowania chętne z Trojaczkami na grzbietach. Pędząc do szkoły co rano zostawiały za sobą pokrzykiwania i głośne: "Dzień dobry!" Trzy różowe wietrzyki o źrebięcych serduszkach. Dzisiaj dzieci siedząc przed pasowniem na uczniów gimnazjum spoważniałe miały twarze; każda inna. Dominik pogodny jak zwykle ale skupiony, drobna twarzyczka Urszulki też uśmiechnięta oszczędnie, tylko Brygida poważna, spięta albo ... zagniewana? Na mnie?

O rety! Dziewczynki, a może pomyliłam Wasze imiona??? Jak to jest z Wami? Pomyślności w nowej szkole!!!

To także moja szkoła, moje szerokie korytarze i schody, sala gimnastyczna i drewniane drzwi i ogromne okna. Nie widziałam tam tylko mojej pierwszej nauczycielki, Pani Ireny Ćwiokowej, która uczyła mnie przez cztery lata w szkole podstawowej. I nie było też Pani Antoniny Rafowej, wychowawczyni w klasach od piątej do ósmej. One mnie widziały, o tym jestem przekonana. Czy mogę przesłać tą blogową drogą pozdrowienia dla Nich obu? Tam, w górę, bardzo wysoko? Tak? Przesyłam więc - POZDRAWIAM WAS, MOJE KOCHANE NAUCZYCIELKI!!!
...............................................................

ALBUM FOTOGRAFICZNY otworzy się po kliknięciu miniaturowej miniaturki!!! Czy to jest jasne ::<img src=" />)

Pasowanie uczniów - Gimnazjum 2 - 04.10.2008