Zacznij od mgły

W tarnogórskiej przejrzystości jesiennej zrobiło się jeszcze jaśniej, gdy zostałam rozpoznana przez słuchaczy CKU w miejscu wydeptywanym przez tysiące stóp każdego dnia ale nie oglądanym.

Rozmawiamy przez telefon, słuchamy MP3, przegadujemy się z dziewczyną, tłuczemy do głowy dziecku "Uspokójżesiewreszcie" nie podnosząc wzroku z poziomu chodnika, nie sięgając poza odległość 5 metrów. A przecież spod bramy Sorbony-CKU, lekko skosem na lewo patrząc, po drugiej stronie ulicy zobaczyć można kamienicę z białej cegły z reliefami straszydeł ogromnych, pod niebem szumiących błoniastymi skrzydłami, dziwaczących groźnymi minami, bodących rogami. I jeszcze śliczną buźkę dziewuszki, która ukryta została pod maseczką zanieczyszczeń powietrza w ich fazie stałej; tę jednak nie prędko udaje się patrzącemu odnaleźć.

Ja znalazłam, a studenci???

    

       Pozdrawiam, Panowie, na cały roboczy tydzień!!! Do zobaczenia!