Mężczyzna elegancki w parku.

Swój trencz nosi zwykle rozpięty, palto o długości do pół łydki zapinane, marynarki zależnie od postawy stojącej czy siedzącej - zapięte lub nie. Każda z części jego wierzchniej garderoby jest w sposób wysublimowany dobrana do pozostałych. Rzadko jego ręce są zajęte dźwiganiem toreb, tasiek, tytek; no, ewentualnie jakiś notatnik lub nie rzucający się w oczy parasol dobrze konweniuje kolorystycznie.  Wszystko na nim jest zawsze nieskazitelnie czyste, wyprasowane i pachnące meską urodą. Również galanteria i gadżety trzymają dobrą, stonowaną klasę. Domyślać się można podobnego trendu w zakresie jego underweare.

"Witam szanowną panią" z nieodzownym szarmanckim pochyleniem głowy, wstawszy wpierw z krzesła, wypowiada z pieczołowitością i umiarkowanym uśmiechem. W swoje obie dłonie bierze pieszczotliwie dłoń kobiecą (niezależnie od krzyżyków w jej metryce), aby złożyć nań mniej lub bardziej symulowany pocałunek. Spojrzenia i gesty są zwykle wyważone i  płynne (w sposób szczery i wyszkolony). CAŁOŚĆ -  MĘŻCZYZNA ELEGANCKI.  
.................................................................

Wybieram się w niedzielę do Parku Wodnego, żeby ... wiadomo - popływać. Przy okazji zbiorę informacje o asortymencie bluzeczek w sklepach (od wcale nie pytanych pań z personelu). I wjadę też do skate parku na własnym rowerku dla stwierdzenia, czy aby się pod moją wiotką osobą beton nie rozsypie. W drodze powrotnej przejadę przez Park Miejski warpiami ukształtowany. Trzy parki w jednym dniu.

   

POZDRAWIAM MŁODSZYCH I STARSZYCH KIEROWCÓW mniejszych i większych KÓŁKOWCÓW a zwłaszcza tego - na fotce - młodego!