Zimowo.

Szopkami zima się zaczęła...

    

Wczoraj, we czwartek, wystawienniczo, w zamku nakielskim, w tłumie kołyszącym się, kościelnym jakby, wyczekiwali ci wszyscy, którzy chcieli obejrzeć tłum szopek polskich zastygłych w bezruchu. Zanim otwarte zostały drzwi do sali ekspozycyjnej niewiasta o anielkim głosie i pięknych rubensowskich kształtach wlewała w uszy słuchaczy pierwsze tegoroczne kolędy. Bernadeta Kowalska i Przyjaciele koncertowali bezinteresownie na otwarcie wystawy.

    

     Dobra dusz(k)a konkursu szopkowego, Pani Beatka Kiszel z muzeum, ze stałymi uczestnikami corocznych konkursów - Państwem Krzemińskimi. Ich synowie, Marcin i Adrian, zawsze poważnie podchodzą do wykonanych przez rodzinę dzieł, a sami wyszli na zdjęciu wyżej... jeszcze wyżej!
.......................................................................................................

Szopkami sznurkowymi Janka Drechslera obwieszono dzisiaj, w piątek, ściany "Lamusa u Goethego". Widzami zaś obsadzono krzesła ścieśnione przy niby-scenie na czas występu kabaretu literackiego "Tarnina". Ściśnięto również kanapki na półmiskach oraz szklane lampki z winem gościnnym na blacie baru, kromki chleba i skwarki w smalcu. Kręgi towarzyskie zataczają się w tym sezonie głównie wokół obiektów zabytkowych i raczej o siermiężnej scenografii. Zdjęcia... no tak. ... Zdjęcia będą jutro, jak się wyśpią.

     

.............................................
To malutkie zdjątko wytrzyma każde kliknięcie na nim. Naprawdę! I po chwili otworzy ALBUM FOTOGRAFICZNY:
Szopki - 27 i 28.11.2008