Tak albo siak.

Ząb... ZĄB... ZZZĄĄĄBBB!!!

Przedwczoraj dowiedziałam się o jego istnieniu  na skutek odczuwalnego bólu. A doktor zamiast zabrać się do borowania (nie uciekam przed wizytami u stomatologa) powiada: "Eeeee tam, nie śpieszymy się; najpierw proszę do zdjęcia a później zobaczymy, jak pani wyszła". Utrapienie... Wyrwać, nie wyrwać?

Dla poprawienia kondycji jednej z piękniejszych kamienic na tarnogórskirm rynku odbyło się najpierw trochę bujania w obłokach a później robótka na wyciągnięcie ręki i na oczach widzów. Kto z przechodniów chciał i podniósł oczy w górę, mógł zobaczyć nie tylko manipulantów ale i ozdobne kamienne zwieńczenia dachu. Zrzucić, nie zrzucić?

     

Tak mi się nasunął na myśl młodziak - "wieloryb" wsparty na staruszku - kościele ewangelickim. Może dodać by mu jakąś czapeczkę, może tylko liftingować i wyłagodzić rysy tego wyschnietego, oziębłego walenia, który przeszedł majstrowanie w chromosomach? Acha, rośnie jego duplikat genetyczny kilkanaście metrów dalej, będzie jak ulał dwa ------ki przedzielone bruzdą ulicy. Burzyć, nie burzyć?

      

      Takie pytanie: jaka jest różnica miedzy zdjęciami? Ile szczegółów można znaleźć?

     

Z innej strony Tarnowskich Gór. Rodzina Bryszów mieszka tutaj od ??? lat. Hieronim Brysz - jego imieniem nazwano jedną z ulic w Zabrzu. Henryk Brysz, jego wnuk, ma tu swoje grunty: "W tym miejscu znajduje się szyb Szczęść Boże, ta droga biegnie dawnym nasypem kolejki wąskotorowej. Te zabytki mają po kilkaset lat."  Wyrównać,  nie wyrównać?