To i tamto. W Nakle i w TG

Ludzie się lubią, kochają się, troszczą o siebie. Nie tylko w dniu świętego, na modłę amerykańską, Walentego. No bo na przykład takie zbiórki publiczne od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy do koncertów charytatywnych czy combrów babskich dają widoczny rezultat finansowy lub rzeczowy a nawet "sercowy". I tak na www.allegro.pl trwa aukcja na rzecz budowy hospicjum stacjonarnego w Tarnowskich Górach. Nad dziełem tym organizacyjnie czuwa Pani Ilona Koptyńska, którą wspieram duchowo (za przykładem Anny Dymnej) i blogowo (bezprzykładnie) podając dane do przekazania 1 procenta podatku na rzecz:

Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej i Paliatywnej "Nie lękajcie się"
- KRS 264083

oraz link do aukcji charytatywnej;
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=12108510&showing_type=gal&order=t&buy=0&listing_sel=2&listing_interval=7&price_from=&price_to=

przemioty wystawione na aukcji można też oglądać na stronie
www.sohip.tarnowskiegory.pl

Ludzie są dobrzy, tacy dobrzy... Ludzie! Bądźcie dobrzy!!!

Mokre płatki spadające na twarz pozwalają mi zapomnieć, że ktoś porzucił psa w śnieżnej zawiei, jakiś kot został powieszony na drzewie a szczeniaki z nosówką głodzone przez "hodowcę" ostatkiem sił przeżywają bolesny kanibalizm własnych komórek. Śnieg spada na ludzi tak jak i obojętność sąsiedzka spada na ofiary ludzkiego okrucieństwa, chciwości, zwyrodnienia. Hej, ty zwyrodnialcu, zboczeńcu, złoczyńcu, mieszkańcu! O, Profesorze Miodku, tarnogórzaninie z poczuciem humoru! Odpuść winy językowe w swej łaskawości nam, zwykłym użytkownikom gramatyki polskiej ale i dziennikarzom, aktorom, prezenterom, osobom publicznym! Łaski!! Miłosierdzia!!! Spowiadam się z grzechów stylistycznych, semantycznych, lingwistycznych itd, itp. Czy zechce Pan, Profesorze, wziąść mą skruchę pod rozwagę? Puki co, weś, Łłaskawcu!
.........................................................................................

    
Plastyczna -artystyczna Grupa Spichlerz nadjechała grupami samochodów, które ustawione wokół zamku nakielskiego uniemożliwiły mi wykonanie zdjęć zimowych za dnia. Ale co goście, to goście - swe prawa mają. Witał ich gospodarz, Pan Stanisław dwojga imion Gerard Trefoń i Franciszek Żurawka. Samorządowców tarnogórskich skromnie reprezentowała zagubiona w tłumie moja osoba a mieszkańców powiatu pewna para bywalców. Wnętrze zamku jest otwarte dla mieszkańców okolicy oraz też tych skarżących się na brak imprez w Tarnowskich Górach. Można tu przyjść nie tylko w czasie wernisażu wystawy, jak to miało dzisiaj miejsce ale kiedykolwiek takze po mszy albo w czasie spaceru.

    

Jak było? Najpierw pokonać musiałam przeszkodę w postaci rzędów aut a później drugą w postaci tłumu depczącego parkiet Donnersmarcków pod oryginalną lampą rzucająca nań cień w kształcie krzyża maltańskiego. Dotarłam do sali ekspozycyjnej z wystawą Pana Piotra Gregulskiego - skojarzenia mroczne i złowieszcze ... nieodparcie tkwią we mnie. Tak mi się przydarzyło, iż przytłoczona zostałam ciężarem nazwiska znanego w mieście, wiszącego nad ma ... głową niczym cień przeznaczenia.

Taaaak. no nie ma niczego ciekawego do obejrzenia, do zwiedzenia, do sfotografowania... Ale, ale ... jest! I nie tylko kopalnia zabytkowa, nie tylko ten obiekt na zdjęciu. 

    

UWAGA!
Album fotograficzny zamknięty jest w miniaturce zdjęcia. Aby go otworzyć, należy kliknać na nie lewym przyciskiem myszki.

Spichlerz w Nakle Śląskim 14.02.2009