Lekko!

Ufff... koniec polityki! Wolę wolną wolę od ...

Samochód zajeżdża mi drogę, wyskakuje z niego facet = mieszkaniec - znam to. Pracujące łopatami przy wydobywaniu auta panie w kapeluszach - też spotkałam. Tzw. wypowiedzi ciężkiego kalibru w trakcie męskiego zajęcia czyli wypychania ze śniegu pojazdu - też mnie nie dziwią. Zdziwiło mnie natomiastb zdarzenie/objawienie, które miało miejsce wczoraj między godz. 16:28 a 17:58.

Opis:
godzina 16:28 - po kilku interwencjach mieszkańców i własnych w UM zatelefonowałam do firmy Wieczorek, która prowadzi Akcję Zima. Pan dyrektor Wojciechowski przyjął zgłoszenie i ... o godzinie 17:58 na zapomniane w tejże akcji ulice wjechał "ciapek" - wiecie, Ursus, z doczepionym nosem anty-śniegowym. I cztery, powtarzam, CZTERY razy ujeżdżał nawalony śnieg i troszkę go przesunął na boczki. Jest prawie OK   Utyskiwania, przynajmniej na jakiś czas zamilkną.  Panie dyrektorze, skuteczność Pana zasługuje na - DZIĘKUJĘ!

Dziękuję również Galerii Satyry NaTynku za zaproszenie na jutrzejszy benefis Tolusia Skupińskiego. Trójka moich znajomych też się stawi o 20-tej. Proszę o przysługę - może mała karteczka z napisem REZERWACJA znalazłaby miejsce na jakimś stole zanim tłum zatrzęsie wnętrzem Klubu 22?