Karnawał wyposzczony

Sporo pieniędzy zaoszczędzono w tegorocznym karnawale. Aby stać się potencjalnym uczestnikiem balu należało zapewnić sobie środki finansowe na:
- zakup biletów na imprezę zwaną balem (lub pozyskać darmowe zaproszenia)
- zakup kreacji dla żony czy partnerki (modne!) a dla siebie krawata
- dodatkowe atrakcje balowe (głównie płynne)
- wsparcia charytatywnych celów balowych (kwestowanie! Ot, snobizm)
- transport w teinazad:) czyli taksówkę lub butelkowany ekwiwalent  dla sąsiada.
- itd itp

Kryzys światowy i parkietowy. Pieniądze zostały w portfelach lokalnych podatników a oni sami w domach; na bal Starosty w Brynku zgłosiło się podobno ... 30 par... Nie mam pewności, czy obecność na tak luźnej imprezie dorocznej była lepszą opcją od odwołania balu, co też się zdarzyło.

    

Zgromadzeni na zdjęciu (może niezbyt udane ale za to nastroje - tak:) zdecydowali się skojarzyć z nauką niż z parkietem; dojrzewają do ważnego wydarzenia życiowego. Pozdrawiam słuchaczy Centrum Kształcenia Ustawicznego i obiecuję trzymać kciuki na wiosnę!  

ODPOWIEDZIALNY ZA KRYZYS KARNAWAŁOWY I ŚWIATOWY JEST ŚLEDŹ! Fatum zostanie zdjęte po 40 dniach głównie za sprawą kosów i sikor, które rankiem i wieczorem wcale nie poszczą w zakresie świergotania. Około 17:30 za oknem usłyszałam trele-morele dystyngowanego czarnego dżentelmena, który próbował ogłuszyć, oszołomić, oczarować wybrankę na najbliższą noc. Uchyliłam okno, aby lepiej usłyszeć muzyczne miłosne preludium: "Niech ci się poszczęści tej nocy, Wiosenny Skrzydlaczku bez szapoklaczu. A rankiem zaśpiewaj: I'm in love again". Będzie to znak nadchodzącej wiosny.

       

To zdjęcie znalazło się tu ni z gruszki ni z pietruszki. Kto powiedział, że w TG nie ma wiele ciekawego do oglądania? Kto to powiedział?