Przejazdy, przebiegi.

Dzisiaj obudziłam się o godzinie 3 rano i zdałam sobie sprawę, że nie zasnę ponownie. Z tego powodu moją zaplanowaną na godzinę 8-mą podróż rozpoczęłam wcześniej o 3 godziny, już o 5-tej.
Przydługa jazda do domu - z mżawką i sennością.
Kilka godzin w pracy - z mroczkami przed oczyma.
Uroczystości kulturalne w pałacu w Rybnej - z dodatkiem do nagród (płonący indyk)
Później zebranie Rady Dzielnicy Bobrowniki - z mieszkańcami i władzami miasta w... mieszanych nastrojach (raz w roku).
Powrót do domu o 21:30 - z nogami ... wyczuwalnymi

Taki sobie wpis - sprawozdawczy, bez obnażeń. 

     
    
     Kaczki przeleciały nad Tarnowskimi Górami już przed miesiącem. Ile z nich tutaj pozostało?