Za co lubicie przyrodę

Element zaskoczenia wśród sielskości i spokoju niejednemu podnosi modny poziom adrenaliny we krwi. Konia z rzędem dla tego, kto udowodni, że przynajmniej 5% populacji tarnogórzan zna podstawy mechanizmów hormonalnych swego organizmu. Ale nie o tym... Te ekscytacje wymuszone modą poszukiwane bywają na terenach ludzkiej działalności: miejskich, przemysłowych, rozrywkowych i innych, też politycznych. Najlepiej, gdy świadkami podnieceń jest grupa ludzi, rzadziej doświadczenia te delikwenci (czasem denaci in spe) pobierają w samotności. To też moda: ekhibicjonizm w wymiarze cielesnym i duchowym. Jednak często jest to wyreżyserowany, według scenariusza odegrany przez aktora spektakl. Czyli widownia jest konieczna, ta przygotowana do teatru i ta nie mająca świadomości, że w teatrze jest.    
Ale nie o tym znowu... A może jednak o tym - o teatrze natury.
Kontakt z przyrodą na wolnym powietrzu i przestrzeni (a nie w terrarium), te pszczółki, mrówki, inne wolnobiegające niżej i wyżej w systematyce umieszczone stworzenia, mogą zapewnić człowiekowi doznania euforii ale i stanów, delikatnie ujmując, negatywnych.  O wyższości świąt wielkanocnych nad świętami Bożego Narodzenia w swych wykładach mniemanologii stosowanej dowodził latami godny wspomnień posiadaczy poczucia humoru profesor Jan Stanisławski na falach radiowej Trójki, "naonczas". Wyższość profilaktyki nad leczeniem dowiedziono ale czy wiedzę tę rozpowszechniono i zastosowano?
.........................................................................................
"Ukąszenia owadów, żmij, pająków i kleszczy to niebezpieczeństwa m.in. letnich spotkań z przyrodą. Reakcja organizmu człowieka na ich toksyny jest zawsze indywidualna, jednak większą ostrożność w kontaktach z naturą powinni wykazywać alergicy i małe dzieci. ..." 
Autor: Urszula Ludwiczak, Białystok
Artykuł opublikowany w numerze: 16 (113) PULSU MEDYCYNY
Data publikacji: 2005-07-13

http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6134