Freedom!

 ... czyli weekend!

Ale przed nim otwarcie Tarnogórskich Targów Zdrowotno-Ekologicznych, które odbyło się w pałacyku w Rybnej przybranym w róże (nie roślinne a barwne).

    

 I jeszcze w tym samym czasie otwarcie Targów Pracy w TCK. Jakże przeszkadza mi brak umiejętności dualizacji, duplikacji, dublowania; przydatne byłyby mi dwie osobowości i cielesności; oto projekt na miarę 21. wieku.
................................................................................................................
Na spotkaniu Rady Muzeum z przedstawicielami Burmistrza Miasta iskrzyło jak przy spięciu linii elektrycznej wysokiego napięcia nad stawem z leszczami. W czasie prawie półtoragodzinnej dysputy 11 osób (jednak osób, bo przecież leszcze głosu nie wydałyby z siebie) omówione zostały trzy tematy.

Prawie przy zakończeniu spotkania członkowie Rady Muzeum wysłuchali wskazówek na temat sposobów pozyskiwania funduszy na działalność muzealną spoza budżetu gminy w kręgach finansjery bankowej. Już to prawie widzę na jawie! Ulica Krakowska zostanie "przenominowana" na Bankową oraz wzbogacona w żywy lokalny akcent historyczno-kulturalny, bowiem do drzwi banków przebrani w kostiumy z epoki muzealnicy będą stukać podrygując w takt dźwięków instrumentów  renesansowych, a to celem pozyskania darowizn od bankierów. Otóż, właśnie ci  ostatni skwapliwie podobno sypną brzęczącym banknotem i szeleszczącą monetą do kiesy muzealnej czyli gminnej z przeznaczeniem nie tylko na organizację koncertów czy spotkań z interesującymi osobami ale też na zakup zbiorów historycznych. Ot co!

Całe szczęście, że ta instrukcja nie wyszła z ust czy spod pióra Pana Burmistrza (reprezentowała go Pani J. Tuszyńska); jestem pewna, że takiego błędu nie popełniłby - jest przecież doświadczonym politykiem. Wygłosiła ją natomiast (może jako swą prywatną opinię a nie stanowisko Burmistrza) osoba, której wynagrodzenie nie pochodzi bynajmniej ze sponsoringu zewnętrznego a z miejskiej kasy. Trochę już wyleciało mi z pamięci ale ... chyba jednak ... która to osoba.... kto instruował... No!

      

Hełmiasty dach to nakrycie "głowy" budynku ale nie może służyć jako cylinder, czapka, puszka do zbierania datków. Gdzie się znajduje?