Przestrzeń otwarta w przestrzeni zamkniętej.

Pan Krzysztof Mazik w swojej Galerii "Inny Śląsk" będzie dzisiaj gospodarzem spotkania bodajże o tematyce urbanistycznej albo architektonicznej. Czy ktoś wie, jaka różnica? W każdym razie temat dotyczyć będzie Tarnowskich Gór. Taaaak...

Z tarnogórskiego rynku zniknie pewien detal architektoniczny zdobiący fasadę jednej z kamieniczek - bardzo ładna kiść winogron na matalowym wysięgniku. Dzisiaj po raz ostatni otwarte będą dla klientów drzwi sklepiku owocowo-warzywnego "Morela" (dla wielu - Morelka). Postanowiłam, że dzisiaj po raz ostatni wejdę tam, aby kupić symbolicznie trochę owoców. Po raz ostatni więc dzisiaj oprócz towaru, za który zapłacę) dostanę coś darmowo od miłych sprzedających tam Pań  - uśmiech. Odwzajemnię go... oba nie będą wesołe, tak przewiduję. Zamknięcie sklepiku jest owocem znaczącej podwyżki czynszu.
.............................................................................................
Godz. 23:30
Na godzinie 22:48 wyczerpał się mój akumulator i wówczas opuściłam "Inny Śląsk" pozostawiwszy za sobą nie pustą jeszcze o tej porze Galerię. Poniżej zamieszczam jedno z dwóch (!) zdjęć wykonanych w czasie spotkania tarnogórzan z architektami. "Z ludźmi trzeba rozmawiać, mieszkańców należy przekonywać do dobrych rozwiązań" - mówił doktor Janik, nie lekarz ale architekt. 



Zdjęcie - Gospodarz Galerii chyli czoło przed zaangażowaniem tarnogórzan w sprawy miasta, Pani Architekt uśmiechem potwierdza spełnienie założeń spotkania a pogodne opanowanie Pana Achitekta gwarantuje realizację koncepcji.

    

Zdjęcie - Popatrzmy jeszcze na kiść winogron z morelką w domyśle. Pamiętajmy też o nadchodzącym święcie: 3 Maja . Kamienica przy Rynku numer 3 ma już stosowną narodową dekorację. 

PS. 01.03.09. Mam właśnie na myśli pewną panią pracujacą w ZBK, która przekonała właścicieli ponad stuletniej kamienicy do przeprowadzenia remontu przywracającemu ich domowi świetny, dawny wygląd (bez zrzucania grymsów i reliefów). Trwa właśnie realizacja ich wspólnego zamierzenia. Przypomniałam też sobie swój zamysł stworzenia programu udogodnień finansowych dla właścicieli obiektów zabytkowych oraz takich z przełomu XIX i XX wieku, który pomógłby im wyremontować własne cenne obiekty. Na pożytek tarnogórzan, dla radości naszych oczu. Oby się ziściło...