Dużo wszystkiego.

Dzieci i dorośli w komitywie niezaprzeczalnej wzięli udział w pikniku w TOTU. Wilgotna pogoda wymusiła wniesienie do wnętrza budynku krzeseł, stołów, napojów, ciast, loterii fantowej, konkursu poprowadzonego z radością i dla rozradowanych, instrumentów muzycznych megastrycznej kapeli rockowej itd.

Zdjecie...

Przytargałam na piknik zamiast wypieków własnego wyrobu owoce do wspólnego poczęstunku. Sama zjadłam ogromny kawałek ciasta z orzechami, wykonanego przez dzieci. Zgłosiłam reklamację: ciasto było tak świetnie wypieczone i wysokie, że miałam trudność z ugryzieniem go. Wyrosło na potęgę. Pycha!
Zdjęcia
.......................................................................................
Bobry rozpanoszyły się po Bobrownikach ale zgoniono je do zagrody czyli na boisko sportowe, gdzie przemykały się między nogami uczestników Dni Bobra. Ktoś je naprawdę widział w tłumie ale nie ja. Jednak udało mi się zostać sfotografowaną wraz z bobrzą rodzinką.

     

Zdjecie - Otwarcie Dni Bobra udało mi się sfotografować ale niestety, odtworzyć już nie; coś mi się w programie fotograficznym porobiło. Picasa i już.

Przypomniałam sobie o muzycznym Metal Parku - koncert w muszli w parku miejskim zapewne odbył się beze mnie ale żałuję...

W drodze powrotnej słyszałam operowy głos sopranowy dobiegający z okolic Blachówki - wiatr niósł go wraz z wieścią o spektaklu Opery Bytomskiej w Sportowej Dolinie.
............................................................

Godzina 23:20. Przed kilku minutami w walce w Rudzie Śląskiej mąż tarnogórzanki pokonawszy francuskiego rywala zdobył tytuł mistrza świata w boksie Federacji IBC. Obejrzałam ostatnią rundę, wysłuchałam wywiadu, którego Pan Damian udzielił jak rasowy mówca, prezenter lub polityk. To nie jedyna dobra wiadomość o tym wspaniałym tarnogórskim sportowcu. Obejmując po walce swoją śliczną żonę obwieścił widzom i słuchaczom - będzie ojcem. Cieszę się z obu powodów - znam bowiem nieco Państwa Jonaków.
Pani Moniko, Panie Damianie: gratuluję i pozdrawiam!