Uroczyście w TG

Awarię w Picasie omijam...

     

Zdjęcie 1 - podoba mi się z dzisiejszych najbardziej - dziewczynki w swych odświętnych sukienkach z drzewcami sztandarów w dłoniach wyglądały jak urocze, świetliste, nocne zjawy za dnia.

     

Zdjęcie 2 - inny rodzaj suknien - sutanny. Jeśli nie pomyliłam sie w rachunkach, to naliczyłam 25 ksieży w tym J.E.Biskupa Kusza obecnych na mszy z okazji jubileuszu 50-lecia pracy kapłańskiej ks. Zygmunta Trochy, wieloletniego proboszcza parafii pw. św. św. Piotra i Pawła.

       

Pan starosta płynnie, z emfazą i polotem wygłosił swoje życzenia skierowane do Jubilata. Teraz eskortowany bezpiecznie zmierza do wyznaczonego celu, nie tracąc rezonu zawołany przez rezolutną blogerkę.

Nieco później ustapiłam z drogi maszerującym i hałasującym orkiestrom dętym, w parku podziwiałam powalający eleganckim krojem jedwabny garnitur Pana Jacka Woleńskiego, i sfotografowałam się w towarzystwie dwóch smutnych bobrów.

      

Lewa flanka - radny Paweł Mrachacz opuszczony przez gołębie, oblężony przez bobry. Prawa flanka - Przewodniczący Piotr Szczęsny z powagą nadzorujący całokształt. Bezpieczny środek - uszczęśliwiona wcześniejszym spotkaniem z rodziną Marcina Rudolla - AKL z życzliwym futrzaczkiem-ssaczkiem na podorędziu.

A później... później trzeba nadrobić zaległości, więc przygotowuję się do jutrzejszego posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Prawnego. A w środę - sesja RM.