Burzowa sobota.

Burzowe tendencje meteorologiczne pobudzają obywateli do agresywnych działań. Wzorem natury niejeden zahuczy słówkiem, wyrazem, epitetem albo zębami ze złości zgrzytając iskry wykrzesze. A te podobne grzmotom i błyskawicom są i zwykle niosą zniszczenie ze sobą.

Dla zneutralizowania niedobrych kwasów w żołądkach, obniżenia poziomu adrenaliny, poluzowania napiętych nerwów warto przekąsić co nieco łatwostrawnego w spokoju.
............................................................................
  
Podczas obrad Rady Miejskiej dla wszystkich uczestniczących czynnie, radnych miejskich, a także urzędników, radnych rady powiatu i mieszkańców obecnych na sali sesyjnej przygotowana jest na korytarzu kawa, herbata i woda mineralna oraz tzw. paluszki i  odpowiednie pojemniki. Każdy spragniony czy łakomy (z obradujących i z widowni) w ciągu kilkugodzinnych obrad może podejść do stołu i skorzystać z napoju oraz suchych paluszków (zapasy są ograniczone).   

   W czasie ostatniej sesji nadzwyczajnej w dniu 09.07.2009r. nie zapewniono obecnym żadnego poczęstunku - przewidziano krótkie obrady z uwagi na jeden punkt w ich porządku. Radni pomimo tych braków (wcale nie dokuczliwych moim zdaniem) potrafili się skupić i sesję sprawnie przeprowadzić. Może dobrze byłoby w przyszłości  zrezygnować z termosów z kawą albo paluszków? Radni i przedstawiciele Urzędu Miasta nie mieliby na podorędziu i sesje, jak ostatnia, przebiegałyby sprawniej byłyby może w nich więcej klarowności i esencji.

   Z pewnością brak wyżej wymienionego napitku nie odebrałby ochoty mieszkańcom do obserwowania sesji na żywo - przybyliby, jak zwykle (jeden reprezentant stały - Pan Marek M.).