Kulminacja

Nie będę się odnosić do tłumu mieszanego wiekowo, płciowo, finansowo - jaki on jest, każdy widzi. Odniosę się do pogody. Pobożne modły, serdeczne westchnienia, zaklęcia magiczne skutkowały oczekiwanymi warunkami meteorologicznymi. W efekcie obecni na trasie pochodu przez ponad godzinę mogli cieszyć się widokiem melanżu historyczno-współczesnego i wreszczie nawet upoić się obecnością gości pochodzączych i przyjezdnych a także spotkaniami osób bliskich i tarnogórzan wszelkiej proweniencji.

     

Zdjęcie 1. Na nadejście pochodu oczekiwali młodzi muzycy zza zachodniej granicy. Pozdrawiam!

     

Spokój przed pochodem zachowały ubiegłoroczne tancerki gwarkowskie. Witam po raz drugi!

     

Te damy założyły na siebie stylowe stroje z epoki. Prowadzi Pani Halinka!

     

Takich szlachetnych mężów ze świecą szukać!