Zakończenie tarnogórskiego zagwarczenia.

Wieczór trzeciego dnia Gwarków zakończył się dla mnie słodziutko. Zagwarantowały go pysznościowe kreple z piekarni pana Jana Hankego. Zostałam namówiona do grzechu obżarstwa przez szanowną małżonkę Pana Jana, ale nie żałuję.

Opis całokształtu Gwarków będzie jutro. Album fotograficzny równiez.

 A teraz: dobranoc! SPAMUJEMY!

     

Rodzina Hanke jak w każde Gwarki, tak i w tym roku także w niedzielę otworzyła piekarnię przy ulicy Ratuszowej - była czynna aż do późnego wieczora. MMMMMniammmm ... ten słodki cukier na pączusiach! Paluszki zostały dokładnie wylizane! Dziękuję!
.....................................................................................................

14 września 2009 godz. 23:25

ALBUM FOTOGRAFICZNY mozna otworzyc klikając w miniaturę zdjęcia!

   

Gwarki - dzień trzeci - 13.09.2009