Po imieniu

Stare, przeczytane albo i nie, gazety. "Gwarek", dodatek tarnogórski Dziennika Zachodniego. Przyszedł na nie czas. Pzreglądam, czytam niektóre artykuły, przedzieram na pół niepotrzebne kartki, niektóre zatrzymuję w całokształcie.

   Hałda węglowa i kruszcowa, forum gospodarcze i obchody święta przedsiębiorców, niepełnosprawni i egalitaryzm, pieniądze gminne i samorządowców, boisko jedno, drugie, trzecie, muzeum w więzieniu, spektakl i graficiarze w TCK, uchwały RM i chwalenie w RM, melina i podpalenie... takie i zupełnie inne teksty. Zdjęcia kolorowe i bezbarwne. Tu nawet limeryk, tam dzieje rodzinne, satyryczny rysunek i życiorys literata, fragment rozpadającego się reliefu.

Dziennikarska robota - rysować życie. Czarno na białym. OK.
Poeci, mnóżcie się i malujcie życie kolorowo! Na czas jesieni, koniecznie.

Apel do poetów

Nie nazywaj rzeczy po imieniu,
            Lecz po marzeniu, śnieniu, niespełnieniu


       

Tarnowskie Góry się zmieniają. Szklane dachy niedługo zostaną otoczone przez dachy domów mieszkalnych. Ceramiczne, bitumiczne, blaszane. Aż po Srebrną Górę.