Kościelna szopka.

Niewielu mieszkańców wie, że kościół pw. Piotra i Pawła u zarania swych dziejów był kościołem ewangelickim (nie tylko on zresztą w TG), jestem tego pewna. No cóż... Odwiedziłam ten kościół dzisiaj, w dzień Nowego Roku a po zakończonej mszy wieczornej podeszłam wraz z kilkunastoma osobami do stajenki, szopki, żłobka czy jak kto chce nazwać to miejsce. Dla dzieci w moich czasach taki czas po mszy w okresie Bożego Narodzenia był niezwykle przyjemny - spędzały wraz z rodzicami przy żłobku kilkanaście minut a może i pół godziny podziwiając figurki ludzi i zwierząt, pozostałą dekorację i światła stanowiące o tajemniczości miejsca. Trzeba pójść do "fary" i zobaczyć - makieta budynku kościoła robi dobre wrażenie. O tak! Zupełnie jak w mieście Kraka, gdzie szopki są stylizowane na kościół mariacki. Oto elementy regionalizmu wplecione w religijność. Oto promocja Tarnowskich Gór w przybytku Pana. Oto widoczne przejawy lokalnego patriotyzmu. Drugi to już rok. I chociaż nasze małe miasto to nie wielki Kraków, ale - tak trzymać!   

     

PS. The photos in my blog belong to me - I am the author of them. 
       Only few of them have been sent to me by other authors. Thanks.