Ale fajnie sie robi!

- Ale fajnie sie robi! - powiada sąsiadka mijając mnie i kałuże wody z topniejącego śniegu - niedługo dzieci se polatajom, nie?

Oczywiście, jest fajnie, powolna odwilż nas nie zalewa wodą (a mogłaby też krwią, gdyby woda wlała się do piwnicy) a dzieciska też oczywiście będą biegać po placach, polach, Orlikach. Po zimowym spowolnieniu fizjologii może dochodzić do nieprzewidzianych i niespodziewanych ale przecież możliwych kontuzji i to nie tylko tych widocznych gołym okiem, zewnętrznych, ale i komplikacji zdrowotnych przebiegających wewnątrz organizmu. 

A gdy już nasza młodzież stanie się sportowcami wyczynowymi, na jej drodze  pojawić się może nie kłoda ale na przykład jakiś defibrylator. Na Orlikach jeszcze takich urządzeń się nie instaluje ale na stadionach już podobno są. I jeszcze - nie jest ich wiele ale zdarzają się: zgony młodych sportowców. Więc chociaż sport to zdrowie, przyjmujmy go z umiarem, jak inne używki.

"Sporty siłowe a nagłe zgony zawodników" - Puls Medycyny
http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/12273/1.html