Środ(k)owy dzień

Podczas sesji udało mi się przeglądnąć ostatni numer "Gwarka". Nie zrobiłam tego pod stołem a zupełnie publicznie, wzorem parlamentarzystów zapoznawałam się z bieżącymi informacjami w prasie. No, w TG - lokalnej prasie. Skupiwszy się przez kilka minut na jednym z artykułów (autor - Marek Wojcik) odciążyłam napiętą
przebiegiem sesji uwagę. Pomogło mi to odzyskać pełną zdolność oceny bieżącej sytuacji w atmosferze projektów uchwał dotyczących m.in. dzierżaw, zbycia, sprzedaży lub zamiany nieruchomości gminnych, praw własności (takich projektów Burmistrz skierował na sesję najwięcej), doszedł jeszcze aspekt sparwozdawczy (MOPS i Komiska Rewizyjna) i erupcja wielkoświatowego hazardu w małym mieście czyli działalność gospodarcza kasyna gry.

A propos małe miasto, Tarnowskie Góry. Tutaj naprawdę mieszkali ludzie z klasą. I nadal tacy mieszkają.

Tu zamieszczam mały wycinek elektronicznej wersji "Gwarka" z adeesu http://www.gwarek.com.pl/artykul.php?a=5995. Reszta przecudnej treści artykułu i jeszcze cudniejszych ilustracji i zdjęć w wydaniu tradycyjnie papierowym. Namawiam do zakupu -1,50! "Gwarek" i kultura uzależnia ale z pewnością kosztuje mniej niż nałóg hazardu.

Chrystus według Machwitza

2010-03-22

Kultura

Już za kilka dni niedziela palmowa. Z charakterystyczną dla niej sceną tryumfalnego wjazdy Chrystusa do Jerozolimy zmierzyło się wielu artystów, ale chyba najlepiej przedstawił ją Giotto di Bondone. Jego fresk był inspiracją dla niejednego malarza. Wśród nich jest tarnogórzanin Józef Machwitz.

Najstarsze zachowane przedstawienia Chrystusa wjeżdżającego triumfalnie do Jerozolimy, pochodzą z IV wieku. Na znajdującym się w podziemiach kościoła św. Piotra w Rzymie sarkofagu Juniusa Bassusa, zmarłego w 359 roku senatora i miejskiego prefekta, widzimy postać Jezusa na osiołku i dwóch witających go młodzieńców. Jeden z nich odłamuje gałązki z drzewa, a drugi ściele szaty na drodze.
Scena oraz niektóre elementy kompozycji odzwierciedlającej tekst z ewangelii według św. Marka i św. Mateusza utrwaliły się w ikonograficznej tradycji. Nietypową dla nas jest tam tylko twarz Mesjasza, bo ukazana zgodnie z ówczesną rzymską modą - bez brody i o młodzieńczych rysach.

Więcej w "Gwarku" z 23 marca.