Środek + centrum

Pada deszcz. To dobrze. Życie zwalnia w nim swoje tempo. Dla jednych zwalnia na jakiś czas, dla innych... zatrzymało się na zawsze. W obcym miejscu, poza domem i krajem. My nadal żyjemy w swoim kraju, ukochanym mieście, ciepłym domu.

Wczoraj pani Leokadia zapytała mnie:
- Co to za strofę wpisała pani do księgi kondolencyjnej? Bardzo mnie jej słowa zainteresowały.
- Wielu snem wiecznym zapadli,
   co się wczoraj spać pokładli.
   My się jeszcze obudzili,
   byśmy Cię, Boże, chwalili.
To mało znana trzecia zwrotka z pieśni "Kiedy ranne wstają zorze".

         

Codziennie przez cały okres żałoby można przynosić znicze i kwiaty przed ratusz, gdzie stoi Śląski Dzwon Nadziei. Jak mały "Zygmunt". Czasem dzwoni na chwałę, czasem na trwogę. Każdy może uderzyć w niego - dzisiaj na żałobę.