Poniedziałek kończy długi weekend.

- Po co mi taki pies, co nie chce szczekać. Kupiłem go, żeby nie okradli mi budowy a jak on się łasi do przechodzących, to go lepiej uśpię.
- Jak się pan na uśpienie zdecyduje, to proszę wcześniej dać mi znać. Ja go od pana wezmę do siebie. Może nawet kupię. Zostawiam panu wizytówkę.
Scenka, w której wzięłam udział, przypomniała mi telewizyjny reportaż o właścicielu niezadowolonym z niehałaśliwego psa. Zostawił go przywiązanego do ambony myśliwskiej w lesie na 20 stopniowym mrozie. Konał tam przez kilka dni.
........................................................................
Uroczysta msza, z kazaniem szczególnym, kwiaty w wersji dwuchromatycznej, dwie górnolotne mowy, orkiestra dęta głośna, poczty sztandarowe mundurowe i młodzieżowe-podmarznięte, inne detale dnia świątecznego na rynku na tle rusztowań.   

       

Zdjęcie - przy dźwiękach marszowych, pomocy obojga rodzców i kibicowaniu dziadków niemowlę stawialo dzisiaj nieporadne kroki. Niepolityczne.

ALBUM FOTOGRAFICZNY mozna otworzyc kliknięciem w miniaturkę zdjecia. Zostanie uzupełniony.


3 dzień maja.