Sarna na zielono

Jeśli sarnina to nie w szarym sosie, specjale kuchni polskiej. Więc co z tą dziczyzną na szaro? Więc to, że sarna powinna być podana na zielono. Z dodatkiem warpii. 

Ponizsze zdjęcie wykonane zostało rankiem, na terenach po dawnym górnictwie kruszcowym, w okolicy Obwodnicy. Sarna ukryła się pod nasypem starej wąskotorówki. Kilka metrów przede mną spłoszona zerwała się i zaczęła w podskokach ale z przerwami umykać. W tle - pozostałości szybów. Zostało ich już niewiele, pagórki te (otaczające zasypane a wydrążone kiedyś szyby) bowiem są niwelowane przez właścicieli pól. A szkoda.

       

PS Teren ten, pomimo wiejskiego wyglądu, znajduje się w obrębie dzielnicy Sródmieście-Centrum.