Radni na ulice i w pola!

Adres w Portalu Powiatu Tarnogórskiego:
Pod tym adresem znajduje się felieton jego redaktora naczelnego na temat wiedzy urzędników czerpanej z sond prowadzonych przez tarnogórski Urząd Miasta. Wiedza pozyskana przez radnych niejednokrotnie wartością równa jest tej sondażowej, jak mniemam. Przykładowo, w dniu 25 czerwca br. odbyło się posiedzenie wyjazdowe powiatowej Komisji Rolniictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska z udziałem radnych komisji, której jestem przewodniczącą. W czasie dyskusji radnych z zarządem firmy Remondis prowadzącej składowisko odpadów komunalnych w Rybnej, na którym odbyła się wizja lokalna, radni zainteresowali sie stanem rowów melioracyjnych w powiecie. Dyskutanci mówili o zauważonych w terenie zaniedbania w pielęgnacji i utrzymaniu drożności rowów. Jako przewodnicząca miejskiej komisji skierowałam ji stosowne pismo do burmistrza miasta w tej sprawie.
   I oto wyrażam podziw dla działań urzędników - mam dowody fotograficzne z mojej osobistej wizji - stwierdziłam wykoszenie brzegów rowów, usunięcie krzaków, udrożnienie przepustów.  Oto skuteczność działania radnych! Albo/i urzędników!
Radni znajdują drogi i chodniki do naprawienia, rowy do udrożnienia, drzewa do wycinania, ulice do nazwania, kosze na śmieci do przestawienia itd, dbają o estetykę i porządek otoczenia. No i na koniec zgodnie z rozdziałem 2 paragrafem 9 punkt 2 Statutu Gminy, Rada Miejska "jest organem stanowiącym i kontrolnym".  (zapis znaleźć można również na mojej stronie internetowej http://alicjakosibalesiak.tgory.pl/rada-miasta-tarnowskie-gory/6-ustawy-i-uchway/11-statut-gminy.html
Jakby niechcący zrodziło się pytanie: jakich radnych potrzebują mieszkańcy bardziej - tych od pielegnacji rowów i naprawy chodników czy tych od stanowienia prawa lokalnego i kontrolowania jego przestrzegania?