O szpitalu, o szpitalach

 Od 01 lipca bieżącego roku tarnogórski szpital powiatowy przy ul. Pyskowickiej funkcjonuje nie jako publiczny ale jako niepubliczny zakład opieki zdrowotnej. Trudno oczywiście ocenić po tak krótkim czasie efektywność zarządzania placówką w jej nowej formie prawnej. Trudno jest też w tej perspektywie czasowej ocenić, czy decyzja o przekształceniu szpitala została podyktowana względami tylko ekonomicznymi czy raczej politycznymi. Kto to wie?
    Wiadomo natomiast ogólnie, że lecznictwo stało się opłacalnym interesem, dlatego obecnie kolejne szpitale w kraju przechodzą proces transformacji, a inne budowane są od podstaw. Jednakże nie może być tak, że ktoś kto ma pomysł i pieniądze, stawia szpital bez pytania kogokolwiek, czy on jest w ogóle potrzebny. Nikt obecnie nie kontroluje procesu powstawania prywatnych placówek medycznych (także zakładów opiekuńczych, rehabilitacyjnych itp) pod kątem potrzeb lokalnych. Przykładowo pracowni tomografii komputerowej jest w Warszawie więcej niż w niejednej stolicy europejskiej a pracowni PET mamy w Polsce więcej niż w Wielkiej Brytanii i Francji razem. Zakłady opieki zdrowotnej zwykle powstają w dużych skupiskach ludzkich, w miastach, a nie tam, gdzie rzeczywiście ich brakuje - na tzw. prowincji