Żebyś ...

Przyznaję, nie miałam wyczucia sytuacji nie zabrawszy ze sobą aparatu fotograficznego na dzisiejszą wieczorną uroczystość. Było by sporo dobrej jakości smaczków. Ciapa za mnie, trudno.

Ale ... Mogę to powiedzieć z głębokim przekonaniem: we władzach samorządowych są gentlemani. Zaakceptowali moją mini-spódniczkę (wielkie mi co mini – zaledwie kilka cm ponad kolana) a domniemywam, że to nie dzięki niej pozytywnie zaopiniowano moje blogowe wpisy.

Fotogeniczność Pana Starosty Korpaka jest nie do przecenienia, jak zresztą i jego oratorskie umiejętności. Swoboda poruszania się wśród gości to walor miłośnika muzyki, Pana Burmistrza Czecha (zapewnił niespodziankę – koncert kwartetu kameralnego).

„Ja tu jeszcze wrócę” – słowa te padły z ust Starosty przed wyjściem na kolejną turę wyborów przecudnej urody i nieogarnionego intelektu (IQ czy AQQ) Miss Gwarków. Jak powiedział, tak uczynił. Wrócił przypuszczam, że z dobrze ukrywanym żalem a wówczas... tarnogórski establishment w osobach Burmistrza i Starosty obdarowany został przez Wice-Prezesa Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych pucharami rozmiarów znaczących. Trzecim obdarowanym był radny Piotr Gładki.

Ciemne garnitury i krawaty były w przewadze podobnie jak wąsy i okulary (mogę się nieco mylić ale niewiele przesadzam) – atrybuty władzy, powagi, zaufania. To ważne w okresie przedwyborczym. Czy obecny przez krótki czas na uroczystości Poseł Tomasz Głogowski zamierza nosić okulary i zapuścić wąsy?

Reprezentanci zaprzyjaźnionych miast zapewne przed przyjazdem do TG budowali treningami swą wytrzymałość na nudę i wzmacniali kondycję konsumpcyjną. Nasza gościnność bowiem dla niektórych bywa poważnym problemem. Rrozwiązujemy go jednak dzięki wymianie uprzejmości, uśmiechom, czerwonemu winu, kokieteryjnym spojrzeniom i czasem hm...hm... przyjacielskim(?) uściskom.

Z braku aparatu fotograficznego zdjęcia zostały wykonane telefonicznym – stąd gorsza jakość.