Sobota zabawna

Zdjęcie 1 - zając "słupkujący" na biało-szarym prześcieradle miejskiego pola to dosć częsty widok w dzielnicy Centrum. Zwierzęta zbliżają się do domostw ludzkich usuwane ze swego dotychczasowego środowiska zajmowanego obecnie pod budownictwo mieszkaniowe. Widok z szybu Gustaw.
       
        

Zdjęcie 2 - i "odczepiający" się od ścian tynk w korytarzu miejskiego budynku mieszkalnego. Kilkaset tysięcy rocznie przeznaczanych jest w budżecie gminy na remonty mieszkań komunalnych.  

         

1300 mieszkań potrzebnych jest w Tarnowskich Górach - o tak długiej kolejce oczekujących na swoje skromne lokum dowiedziała się po 7 latach od złożenia pierwszego wniosku niewymagająca córka mojej nienachalnej rozmówczyni.
"Proszę nam pomóc! Mieszkamy w pięcioro w jednym pokoju z kuchnią, to koszmar." - z nadzieją w głosie mama i równocześnie babcia zwróciła się do mnie przed kilku tygodniami. Pełniłam jeszcze wówczas obowiązki radnej, przyjęłam interwencję, rozpoznałam sytuację.  
"Realizujemy teraz wnioski osób z punktacją 30 a ta pani ma tylko 20 punktów" - to wyjaśnienia urzędniczki kompetentnej w zakresie tarnogórskiego mieszkalnictwa komunalnego - inni są w podobnej albo gorszej sytuacji".
..............................................................
Andrzeje i Andrzejowe będą zabawiać dzisiaj swoich bliskich i siebie również we własnych domach albo w lokalach. Liczą widelce i łyżeczki - ile zginie tego wieczoru? Z obawą oceniają liczbę i zawartość butelek - jak bardzo zaproszeni goście będą spragnieni? Przygladają się własnym torsom i biustom w lustrze - do kogo przylgną, przykleją się, przywrą rozpalonym ciałem? 

Generalnie rzecz ujmując - standardowa imieninowa rozrywka przedadwentowa.