Prasa donosi 2

Kończy się rok kalendarzowy a także budżetowy rok dla miasta. Przyjdzie czas rozliczeń wydatków i przychodów, refleksji nad sposobem rozporządzenia pieniędzmi. Budżet domowy potrzebuje takiego podsumowania, w budżetach firm jest to obligatoryjne, a budżet miejski ... czy ktoś chce czy nie też trzeba rozliczyć. 

 100 tysięcy złotych przeznacza Urząd Miasta na świąteczne oświetlenie Tarnowskich Gór - doniosła prasa a dokładniej "Dziennik Zachodni" w piątkowym numerze. Rozgladam sie i patrzę na kolorowe światełka, fotografuje i zachwycam się -śliczności! Bajka! Bajka zwielokrotniona! "No widzisz! No widzisz" - spotkana koleżanka wskazuje palcem. Patrzę i widzę wysokie zwały śniegu na chodnikach i grubą warstwę zalegającego na jezdniach -  tych poza ścisłym centrum ale ... także na tych zapomnianych właśnie w centrum. Ulica Bończyka, Mickiewicza, Okrzei, uliczki między blokami MTBS-u przy Kościuszki czekają na odwilż. Kto wie, moze wcześniej doczekają się usunięcia śniegu.      

 Stojąc na ulicy razem z napotkaną znajomą zastanawiałyśmy się, czy nie lepiej przeznaczyć 50%, no - choćby 30% tych 100 tysięcy złotych z rozwieszonych lampek na odśnieżanie miasta. Czy dałoby się zatrudnić za część tych pieniędzy osoby bezrobotne (jakież to wsparcie w programie zwalczania bezrobocia), które załadowałyby na ciężarówki albo przyczepy traktorów zalegający śnieg? Śnieg trzeba wywieźć a nie przesypywać go z jezdni na posesje właścicieli i zmuszać ich do
usuwania go na własny koszt i własnym wysiłkiem. Już raz zapłacili za odśnieżanie
w formie podatku. Może należałoby zmniejszyć ilość światełek a raczej jezdnie uczynić przejezdnymi a chodniki łatwymi do przejścia? Czy można te dwie sprawy zrównoważyć? Pytania, pytania ...
    W perspektywie czasowej odwilż - śnieg zacznie topnieć. 
.........................................................................................