Miasto weszło do kościoła

Dwie wiadomości: dobra i zła. Dobra najpierw, oczywiście.

Oto Tarnowskie Góry wchodzą do kościoła. Konkretnie ci, którzy odwiedzili chociażby w ubiegłym roku (w poprzednich latach) kościół parafialny pw. św. św. Apostołów Piotra i Pawła zdziwili się ale i ucieszyli widokiem makiety tejże budowli. Stanowiła ona bowiem element scenografii "szopki" czyli "betlejki" kościelnej. Zdjęcie z minionego okresu zamieściłam i ja na swoim blogu. 

       

Zamieszczam dzisiaj aktualną wersję "stajenki" wzbogaconą, jakże miła niespodzianka, o makietę ratusza. I to nie wszystkie tarnogórskie elementy rozrośniętej wymiarowo i detalicznie sceny, bowiem wjechał tu model ... lokomotywy! Miasto kolejarzy - niegdyś mieszkało tu, jak się nie mylę (a jeśli tak, pozwolę się poprawić) prawie 7 tysięcy przedstawicieli tego cenionego zawodu.

       

Tak oto regionalizm zbliża się, brata, wiąże z sacrum. To dobry znak - wartościom  lokalnym nadano znaczącą rangę.    

Teraz druga wiadomość, zła. Ech... daruję sobie przed snem.