Comber nie zajęczy w winiarni

Stało się tak w przeszłości i już. Kamienicza Sedlaczka ma obecnie dwóch właścicieli. Wielu twierdzi, że powinien być jeden ale co to tego, który - tu zdania są podzielone, ponieważ pewna grupa społeczna przychyla się ku władzy miejskiej, druga dla kontrastu opcja wskazuje właściciela prywatnego. Takiej sytuacji Alfons Kopia nie przewidział z pewnością, a właściciel zabytku był za jego czasów (jakieś 60 albo 65 lat temu) jeden.

   Jak było, tak było, a stało się i jest. Dość, że zajmujące dwie górne kondygnacje muzeum remont dachu i adaptacje strychowych pomieszczeń przeprowadziło w minionym okresie skutecznie, a teraz kolej na dwie dolne - parter i piwnice, gdzie obecny właściciel restauracji-winiarni z tradycją już 225 letnią, na remont zabytkowych murów XVI-wiecznych "pozyskał" (słówko polityczne i urzędnicze) ładne setki tysięcy. Będzie się więc działo, że ho ho. Zobaczy się. A czy patrzy konserwator zabytków i urzędnicy z pobliskiego ratusza, to też się zobaczy.
.............................................................................................................
       

Trwa karnawał, który nie ominął kamieniczki kilka centymetrów wyżej wspomnianej. I tak na piętrze - koncerty pod renesansowym stropem z karnawałowym brzmieniem (odbyło się ich już prawie ... 70) organizowane przez muzeum. A na parterze - comber babski (chyba 16) wynik organizacyjnych działań i inicjatywy Stowarzyszenia "Śląski Dzwon Nadziei".
        
     

Zdjęcie - okazjonalna zabawowa loteria.
........................................................................................
Walentynki w lutym. W Polsce zimą gorące serca przydają się dawcom krwi - łatwiej jest upuszczać ją z nich. Latem, polska świętojańska noc rozćwierana jest
świerszczami, roztrzepotana skrzydlaczkami, roznamiętniona słowikami, ogniem rozgrzana. Lepsza od lutego.