Po Karpiku bez śledzia

Rzucano lotkami, stukały kije i kule bilardowe, trzaskały buty i karty skaciorzy piętro wyżej. A niżej, a obok - inny świat(ek). Kształty i dźwięki odmienne. Kształty - wyrysowane w dwuwymiarze przez rysowników z całego świata, przeniesione zostały do klubu na kartkach papieru, rozwieszone na ścianach - efekt Międzynarodowego Konkursu Rysunku Satyrycznego "Karpik" w Niemodlinie.
Dźwięki - to delikatność i żal wyśpiewane przez trzy dziewczęta, młode kobiety, leśne driady (?).

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając na miniaturce zdjęcia.

Karpik 2011 na stole satyrycznym

   Czy to śpiewały niemodlinianki, czy może była tu Maryla Rodowicz, Krysia Prońko, Hanna Banaszak, Wasowski i Przybora, Osiecka i Mahalia Johnson? Moze tu byli właśnie oni, dobrze znani, bo nie brakowało wibracji ani fluidów wysyłanych w ich piosenkach do słuchaczy. A przecież to nie ich spotkaliśmy w Galerii NaTynku, na pewno nie ich. Chropowatość zamierzona, tkliwość wyzwolona dotarły do serc i umysłów, przepłynęły nad głowami, rozpaliły i zmroziły dusze uniesione albo ściśnięte. To nie duchy, duszki czy anioły, to dziewczyny cielesne śpiewały tuż obok nas, dla nas. A może to było za górami, za lasami? 
 
Czarodziejki śliczne, wiedźmy magiczne - różdżki wasze sypnęły nutkami, śpiewami, iskrami. Ciągle jeszcze jesteście z nami...    

       

Trzech rysowników: Janusz Kożusznik, Mirosław Ogiński, Michał Graczyk tworzą tło dla pięknych śpiewających elfików z Niemodlina