Odwiedziny

Poszłam odwiedzić Gustawa. Bylo dość rano a on już ogolony. Pozbawiony zarostu jakby odmłodniał ale sądzę, że to raczej przygotowanie do jego egzekucji a nie od obchodów kolejnej (której?) rocznicy jego narodzin. Gustaw to stateczna postać; rozsiadł się, rozłożył wypoczynkowo tak, aby nie spuszczać z oka Niobe. Ta zaś, chociaż nieco bokiem do niego odwrócona, nie odchodzi, pozostaje na swym miejscu. Widać jednak, że utraciła część wierzchniego odzienia a może raczej postury - jakby wyszczuplała.
   Niegdyś związki ich były chyba bardziej optymistyczne, jaśniejsze, pogodniejsze. Patrzyli na siebie radośniej. Teraz, po ogoleniu Gustawa, Niobe może spodziewać się podobnego losu - straci falujące włosy a później... Jej tkanki wylądują w zagłębieniach terenu w procesie tzw. wyrównywania zagłębień po odkrywkowej eksploatacji górniczej.
   "Gustaw" to szyb, nad którym jest jeszcze pagórek odkrytej, wyniesionej na powierzchnię głębi. Pozbawiono go porastających zbocza krzaków czarnego bzu, resztek zeszłorocznych chwastów. Leżą obok niego. Okoliczne pola kryją w sobie wiele, wiele podobnych pionowych i poziomych podziemnych kanałów - szybów, chodników, przekopów, komór. Teraz powstaną tu osiedla mieszkaniowe a ich mieszkańcy przypadkiem może, jeśli wogóle, dowiedzą się, że na srebrze siedzą. Takie są plany na przyszłość miasta.

Srebrne z natury Tarnowskie Góry, Tarnowskie Góry - srebrne miasto, Tarnowskie Góry na srebrze utrwalone, historia srebrem pisana... Ile podobnych haseł można wymyślić, ile napisać deklaracji, ile stworzyć mrzonek. To dobrze, że Kutną Horę wpisano na listę UNESCO. Dobrze dla jej mieszkańców - przed laty zadbali o swą trwałość i unikatowość. Szanowni zapobiegliwi kutnohorowianie - gratuluję! Wasze stare, srebrne miasto trwa, nasze - znika.