Miej trochę miłosierdzia

Po porannym wykopywaniu kreta z nory na łące (Zdjęcie 1 – praca przednich łap i ogonka wspiera pracę przodującego noska) mój pies ma wzmożony apetyt chyba, że dzień wcześniej został nakarmiony łakociami w rodzaju ziemniaczki z sosikiem, skórka z pomidorka, kosteczki z kurczaka w papryce. To w mniemaniu pewnych osób przysmaki, które nie zjedzone przez siebie wrzucili do śmietnika czyli ufnego psiego brzuszka. „Piesek musi dostać do jedzenia to co i ja, same najlepsze rzeczy - kiełbaskę, kluseczki, czekoladkę...” – powiada kopalnia wiedzy o diecie psów domowych. I dla człowieka i dla psa najgorsze, tyle że smaczne (zresztą to kwestia wychowania i gustu).

„Każdy pies zjada rano trawę” – wygłaszają autorytatywną opinię właściciele domowych ulubińców. W ramach rodzinnej diety faszerują je krupniokami, mięsem z rosołku, pieczoną rybą, kremówką prosto z talerza.

Przewód pokarmowy psa jest o wiele krótszy od ludzkiego i nie strawi przypraw grilowych, węglowodanów ze słodyczy i błonnika z surowych warzyw i owoców mimo, że nieraz łapczywie je zjada. Piekące go w trzewiach kwasy usuwa zjadłszy źdźbła niektórych traw i doprowadzając się do torsji i wymiotów. W naturze obserwuje się, jak wilki czy inne psowate drapieżniki upolowawszy większą zdobycz np. sarnę lub innego drapieżnika, najpierw dostają się do jamy brzusznej. Tam w trzewiach znajduje się pokarm roślinny przetrawiony lub nadtrawione szczątki innych zwierząt. Tę część posiłku – najlepszą, spożywają osobniki alfa i inne zwierzęta z górnych poziomów w hierarchii stada. Później przychodzi czas na resztę mięsa i kości i na resztę stada czyli słabszych zadowalających się z konieczności skórą i obstrukcyjnie działającymi kośćmi. Przy naturalnych posiłkach żadne zwierzę nie używa soli, pieprzu, papryki, curry ani nie zasiada do poobiedniej kawki z likierem i czekoladowym tortem.

Jeśli nie masz miłosierdzia dla własnego organizmu, znajdź je dla swego zwierzęcego ulubieńca czy podopiecznego.

Polecam: Jan Fennell – „Zapomniany język psów” i inne jej książki oraz dobrze czytajacy się też przez młodzież miesięcznik „Pies Przyjaciel”