Myśli nie zawsze na temat

Burmistrz TG i Przymierze Śląskie patronowały wykładowi pod tytułem „Dzieje Żydów w Wolnym Mieście Górniczym Tarnowskie Góry” w muzeum tarnogórskim. Pani dyrektor Krzykowska zwykłym swym spokojem perfekcyjnie panowała nad całością.

Dane historyczne i statystyczne – tak, były interesujące i ilustrowane fotografiami elektronicznymi – mówił o nich dr Dariusz Walerjański. (Zdjęcie 1 – bardzo zaangażowany w działalność kulturalną Burmistrz Czech osobiście wręcza doktorowi pamiątkową torebkę – bez podtekstów - wraz z pamiątkową zawartością). Nie powiedział jednak o niektórych szerszych aspektach obyczajowości żydowskiej np. o traktowaniu seksu przez religię żydowską, o prawach, zakazach, rytuałach dotyczących życia płciowego małżeńskiego i takiego sobie, poza świętym związkiem. Pytanie na ten temat zamierzałam zadać po wykładzie, wstrzymał mnie jednak klimat powagi i zadumy w jakim znaleźli się słuchacze (przyznaję, zrobiłam po wyjściu z muzeum). Wyważenie słów i detali dominowało w całości przekazu, chociaż prelegent użył też kilku kolokwialnych sformułowań. Dzięki nim skupił bardziej uwagę niektórych słuchaczy na temacie, innym ją nieco rozproszył. Ach, te oczy... OCZY... wul-kan!

Liczę, że owocem tego wydarzenia będzie zapobieżenie dewastacji i zachowanie domu przedpogrzebowego i cmentarza żydowskiego – jednej z ważniejszych wizytówek Tarnowskich Gór.

Kto uzna wyższość piwa (Zdjęcie 2 – w gatunkach lepszych i gorszych serwowane jest w Silikonowych Cycuszkach przez gościnnego szefa) nad napitkami domowej roboty? Ja nie. Czy pigwówka jest lepsza od orzechówki, karmelówki, aroniówki? Nalewki powracają do łask w jesienny czas obfitości darów natury. Nie mam opinii. Mniam, mniam...