Ola z Alą w parze

Do Tarnowskich Gór przyjechała Ola z Kanady. Spotkana na miejskim gruncie mówiła do mnie na żywo w "Wiśniowym Sadzie", gdzie biały bez wyprzedził kwitnieniem drzewka wiśniowe. Zachodzące słońce wybrało sobie do promienistych pieszczot drzewo rosnące za pobliskim starym murem a powietrze zatrzymało się tuż przed zasłoną z zielonego, błyszczącego winobluszczu.    

         .............................................................................................

                                    Na smutek wielkich miast

                                   W wielkich miastach czasem
                                       jedno drzewo jest lasem

Od lat korespondujemy z różnymi urzędami w sprawie wycinki drzew” – to fragment wypowiedzi Krzysztofa Mazika zacytowanej w Gwarku z 17 maja w artykule pt "W obronie drzew". Od słów do czynów, a więc - happening na Placu Wolności zorganizowany przez Stowarzyszenie "Góry Kultury". Przyczyny chorób i wymierania drzew w miejskiej przestrzeni Tarnowskich Gór? To zabetonowane nawierzchnie ograniczają wnikanie do gleby wody i jej parowanie. Beton uniemożliwia również prawidłową wymianę gazową w obrębie systemu korzeniowego drzew. "A drzewo musi oddychać, musi pić".
http://www.gwarek.com.pl/artykuly,artykul,1995,W_obronie_drzew

   Zaledwie kilka lat minęło od ułożenia kostki betonowej w obrębie placu a wycięto już dwa ogromne drzewa, u kolejnych dwóch widoczne są liczne uschnięte konary – i te trzeba będzie wkrótce wyciąć. Na ten problem chciano publicznym happeningiem zwrócić uwagę mieszkańców ale moc wykonawcza leży po stronie Urzędu Miasta. Uzbrojeni w kompetencje i wiedzę urzędnicy zapewne zareagują szybko i fachowo, aby zapobiec dalszym stratom w miejskim drzewostanie. Zwłaszcza, że członkowie stowarzyszenia „Góry Kultury” nie są jedynymi, którzy oczekują wyraźnych i pozytywnych działań.