Darek i Damian.

Współorganizatorem imprezy charytatywnej, która odbyła sie w miniony weekend w Świerklańcu pn "Piknik w Parku" był młody człowiek, pan Kosiński, prowadzący Kopułę na Tarnogórskim Rynku. Wiem, że na rzecz Stowarzyszenia "Serdeczni", któremu przewodniczy wspaniała i pracowita pani Gabrysia Kowalska, działa już ponad 5 lat. To trudne zadanie - wywołać uśmiech na twarzach niepełnosprawnych dzieci, sprawić, żeby poczuły się swobodne i szczęśliwe. Podczas imprezy udało się tego dokonać. 

       
     
Zdjęcie : kwatera główna pana Darka (po lewej) jest transparentna i dowodzi otwartości na współpracę. 
.........................................................................
- Proszę powiedzieć, w jakim wieku jest teraz pana córeczka, panie Damianie?
Spotkałam innego miłego tarnogórzanina i zdołałam z tym wielkim (nie jestem gołosłowna) człowiekiem, zamienić zwykłych kilka zdań. Jakiś czas temu na blogu opublikowałam "damski" wywiad z małżonką pana Damiana, Moniką; oboje to przesympatyczni ludzie. Wywiad jest tutaj: http://www.tg.net.pl/blog/kosiba-lesiak.php?id=1309

Polski mistrz świata w boksie wcale groźnie nie wygląda, kocha swoją córcię (dwa latka), chętnie rozmawia ze spotkanymi osobami i jest łagodny dla zwierząt. Jego ostatnia walka, w Rzeszowie,, zakończyła się jego spektakularnym sukcesem. Dalszych sukcesów w karierze sportowej, panie Damianie! 

       

Zdjęcie - uosobienie łagodności! A spójrzcie na jego stronę.Dwie strony medalu, prawda? http://www.damianjonak.com/


       
Nie tylko na ringu pan Damian wie, co robić z rękami. Tu obsługuje dwie komórki równocześnie i "walczy" z moim psem (poza kadrem).